19.06.2017

Teambuilding level hard, czyli Ceneo na Survival Race 2017

11 czerwca już po raz trzeci drużyna Ceneo pojawiła się na starcie biegu Survival Race – tym razem w składzie: siedmiu niestrudzonych dżentelmenów i jedna marudząca księżniczka. Nasi pracownicy potraktowali start bardziej jako zabawę, niż zawody, od początku zakładając, że dobrym wynikiem będzie stawienie się na mecie w tej samej ilości kawałków w jakiej wystartowali.

Jak co roku, bieg odbywał się w okolicach Morskiego Oka i górki Kilimandżaro.  Organizator stanął na wysokości zdania i tegoroczna edycja była zdecydowanie najcięższa i najbrudniejsza. Choć pogoda dopisała, większość trasy została skutecznie zlana wodą, aby utrudnić uczestnikom sprawne poruszanie się. Tym sposobem dzielni wojownicy Ceneo już na pierwszym kilometrze uznali, że woda, błoto, piach i słoma zapanierowała ich niczym niedzielne kotlety.

Błotne SPA – zabieg idealny dla każdego typu cery

Może to zbieg okoliczności, ale od niedzieli mam strasznie miękka i delikatna skórę 🙂 – Tomek M.

Na trasie tegorocznego biegu zostało rozstawionych 30 przeszkód o zróżnicowanym poziomie trudności. Zgrani pracownicy pomagali sobie w pokonywaniu kolejnych etapów biegu, nie zostawiając na pewną śmierć najsłabszych osobników – pracę zespołową mają we krwi, nawet podczas takich wyzwań!

Generalnie to była zimna kąpiel w błocie z błotem, a w przerwach krew, pot, piach i znowu błoto. – Tomek O.

Pierwszy raz w historii startów Ceneowego Teamu wszystkim uczestnikom udało się pokonać najcięższą przeszkodę, czyli Quarter Pipe.  Nie tylko piękne umysły, ale również silne ramiona – to atrybuty pracowników Ceneo! Zobaczcie sami jaką walkę prowadzili z kilkumetrową rampą.

Na mecie nie zabrakło już tradycyjnych żelków, a bezalkoholowe piwo rozdawane przez organizatora smakowało jak ambrozja.

Po takim wysiłku nie mogło również zabraknąć przywracaniu właściwego bilansu płynów i minerałów w organizmach, dlatego po odmoczeniu zaschniętego błota i opatrzeniu ran „wojennych” survivalowa ekipa ponownie zebrała się w celu uczczenia sukcesu jakim niewątpliwie było zdobycie medali w kategorii Warrior.

Obalanie mitu jakoby piwo pomagało zmniejszyć tzw. zakwasy.

To był mój pierwszy i na pewno nie ostatni bieg z reprezentacją CENEO w formacie Survival Race. Pokonanie własnych słabości (i co trudniejszych przeszkód na trasie) było możliwe dzięki mega zgranej i wspierającej się nawzajem ekipie, a późniejsze integracyjne wyjście na miasto było doskonałym zwieńczeniem tego wspaniałego dnia 🙂 – Maciek

Na pewno nie zabraknie nas na Survival Race 2018!

Tagi: , , ,